Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
Cuprum Arena Cuprum Arena

Czy dokładano wszelkich starań, aby zapobiec rosnącemu zagrożeniu w Niebieskim Parasolu?

Autor admin
Data utworzenia: 02 lipiec 2020, 16:43 Wszystkich komentarzy: 1


Czy dokładano wszelkich starań, aby zapobiec rosnącemu zagrożeniu w Niebieskim Parasolu?

W lokalnym internecie gorąco po publikacji na temat nieprawidłowości do jakich miało dochodzić w Niebieskim Parasolu, zaprezentowanej na łamach portalu e-legnickie.pl. Pod czasie do tematu odniosła się prezes ośrodka Małgorzata Sztompke, zdaniem której w placówce, gdzie kilka miesięcy temu wybuchło ognisko Covid-19, przestrzegane były wszelkie możliwe procedury.

Oświadczenie opublikowane przez Niebieski Parasol odnosi się do artykułu "Cicha masakra w Niebieskim Parasolu..." opublikowanego 20 czerwca na łamach portalu e-legnickie.pl. Miłosz Kołodziej - autor tekstu - zadaje trudne pytania, dotyczące m.in. tego, czy dokładano wszelkich starań, aby zapobiec rosnącemu zagrożeniu? W tekście zawarto również opinie dotyczące nieprawidłowości na linii pracownik-pracodawca.

Autor artykułu, powołując się na osoby zawodowo związane z Niebieskim Parasolem, pyta m.in. o pacjentów, którzy mieli gorączkować już w połowie kwietnia. Z zaprezentowanych w tekście relacji wynika, że przypadki gorączkujących pacjentów były zgłaszane, jednak nie podjęto żadnych konkretnych działań, a niektórzy podopieczni ośrodka, których stan zdrowia wyróżniał się in plus na tle ośrodkowej średniej, umarli jeszcze w kwietniu.

W tekście zwrócono uwagę również na "skok cywilizacyjny" jakim miała być pomoc ze strony samorządów oraz prywatnych dobroczyńców, która płynęła do Niebieskiego Parasola szerokim strumieniem. Z przytoczonej opinii pracowniczki ośrodka wynika, że środki ochrony osobistej z prawdziwego zdarzenia pojawiły się dopiero wraz z napłynięciem pomocy z zewnątrz - wcześniej personel pracował zabezpieczony jedynie maseczkami i rękawiczkami, które ze względu na braki w zaopatrzeniu, miały być myte środkiem dezynfekującym. Z przytoczonej opinii dowiadujemy się również, że mierzenie pracownikom temperatury miało odbywać się niesprawnym termometrem, który wskazywał np. 33 stopnie.

W artykule zabrakło komentarza dyrekcji ośrodka. -Przesłałem, drogą mailową, pytania do Niebieskiego Parasola. Chciałem zweryfikować moje informacje i poprosić o komentarz. Interesowało mnie, czy z pełnym przekonaniem mogą powiedzieć, że w sprawie zakażeń zareagowali odpowiednio szybko? Prosiłem o ustosunkowanie do informacji o gorączkujących pacjentach już w połowie kwietnia. Padło pytanie o "fikcyjne" mierzenie temperatur i kiedy zmienili sposób pomiarów. Dociekałem, czy stres związany z epidemią może usprawiedliwiać niektóre formy komunikowania się z pracownikami i jak to się ma do wzruszających podziękowań - podsumowuje autor - Odpowiedzi nie otrzymałem, ale ich brak zwiastowała już rozmowa telefoniczna z panią Sztompke. Pani Prezes stwierdziła, że do przesłanych pytań " raczej się nie odniesie" i się nie odniosła... Czas najwyższy na urzędowe wyjaśnienie tego co działo się w chojnowskim Niebieskim Parasolu przez kilka miesięcy -dodaje.

Niebieski Parasol do sprawy odnosi się po niemal dwóch tygodniach

Prezes Małgorzata Sztompke, do sprawy odniosła się po czasie w oficjalnym żądaniu publikacji sprostowania, które pojawiło się na facebookowym profilu Niebieskiego Parasola. - Ośrodek stanowczo zaprzecza insynuacjom zawartym w przytoczonym artykule, jakoby działanie ośrodka mogło w jakikolwiek sposób narazić pacjentów i pracowników w trakcie epidemii COVID-19 - zaznacza, tłumacząc, że w ośrodku przestrzegane były wszystkie procedury epidemiologiczne. Całość pisma odnosi się do poszczególnych zarzutów stawianych m.in. przez ludzi związanych z Niebieskim Parasolem w wyżej opisanym artykule i neguje ich prawdziwość.

Jak czytamy, w dniach od 20 do 22 kwietnia u wszystkich pracowników wykonano próby kasetowe na obecność przeciwciał IgM i IgG na COV-19. - Temperatury u dwóch pacjentów pojawiły się w sobotę i niedzielę 26-26.04.2020, a w dniu 27.04.2020 pacjenci już nie mieli stanów podgorączkowych i wykonano badania kasetowe na obecność przeciwciał IgM i IgG COV-19. Wyniki nie wykazały obecności tych przeciwciał. Następnie z chwilą powzięcia informacji na temat wystąpienia zakażenia u jednej z pracownic ośrodka w dniu 30.04.2020 około godz. 20:00 ośrodek został całkowicie zamknięty dla osób z zewnątrz. W dniu 01.05.2020 r. pobrano wymazy od pacjentów i pracowników ośrodka.

Prezes zaprzecza opublikowanym informacjom dotyczącym "problematycznej jakości mierzenia temperatury". Jak zaznacza, zarówno pacjentom jak i pracownikom na polecenie dyrekcji były mierzone regularnie temperatury ciała, a uszkodzony termometr został niezwłocznie wymieniony. Dyrekcja zaprzecza również zarzutom dotyczącym braków w zaopatrzeniu w środki ochrony osobistej, powołując się na fotografie zamieszczane na profilach facebookowych.

Powaga sytuacji i zarzutów jakie pojawiły się w sieci, niewątpliwie wymaga "urzędowego wyjaśnienia".



Komentarze

Jak mogła na bieżąco odnieść się do treści artykułu, wolała milczeć, dziś robi dym bo się pewnie boi dochodzenia. Żałowała kasy na środki, ludzi rypała jak jej mówili że coś jest nie tak, w tv błagała o pomoc że niczego nie ma, to jakaś farsa. Gdyby nie pomoc osób prywatnych, wolontariuszy i wojewody to dopiero by było. Dziś chyba dla hecy chce robić msze dziękczynne. Kabaret.
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Sklep Bigform