Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


Chojnowianie z pasją - Magdalena Izdebska (Kacperska)

Autor admin
Data utworzenia: 05 wrzesień 2012, 21:42 Wszystkich komentarzy: 8


Chojnowianie z pasją - Magdalena Izdebska (Kacperska)

Wysoka, sympatyczna blondynka. Gdy nadciągają czarne chmury, zrywa się wiatr chwyta w dłoń aparat i wychodzi naprzeciw burzy. Jest jednym z 40 Łowców Burz w naszym kraju. Gdy odpowiadała na nasze pytania bez problemu wyczuć można było, że w swoje działania wkłada całe serce, kocha to co robi, mimo, iż nie dostaje za to ani grosza. Poznajmy Magdalenę Izdebską (Kacperską) – mieszkankę Chojnowa, liderkę grupy dolnośląskiej Skywarn Polska. Pasjonatkę pełną gębą! Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Magdzie należy się tytuł „Chojnowianki z pasją”!


Jak to możliwe, że młoda dziewczyna w trakcie burzy zamiast szukać pomieszczenia bez okien by uniknąć piorunów bierze aparat do torby, wychodzi z domu i szuka miejsc na jak najlepsze poznanie przerażających grzmotow?

- To właśnie wynika z pasji, która narodziła się wiele lat temu. Sprawia mi to ogromną przyjemność, pomaga oderwać się od problemów życia codziennego i daje ogromną satysfakcję, kiedy mogę obserwować radary bądź detektory wyładowań, które pokazują czy w danym miejscu znajduje się burza. Cały czas ją obserwuję – jeżeli wiem, że zmierza w moim kierunku wtedy szykuję sprzęt jakim dysponuję i staram się to udokumentować. Następnie sporządzam raport na naszej stronie i dodaję zdjęcia bądź filmy jakie uda mi się zrobić.


fot. Artur Surowiecki

Kiedy odkryłaś w sobie tę pasję? Pamiętasz moment, gdy postanowiłaś – „tak, burze to jest to!”?

- Ogólnie takimi zjawiskami meteorologicznymi interesowałam się od dawna, od 2005 roku. Oglądałam różne programy dokumentalne na ten temat. Ale ten moment, gdy wiedziałam, że chcę się zajmować tym na poważnie to był rok 2009. W ten dzień gdy przez Legnicę przeszła nawałnica, ucierpiał park, las – mieszkałam wtedy przy lesie złotoryjskim – zamiast strachu czułam adrenalinę, wiedziałam, że chcę dokumentować takie zjawiska, badać je, dowiedzieć się dlaczego one powstają, dlaczego są tak groźne i tak do końca nie możemy się przed nimi ochronić.

W jaki sposób stałaś się członkiem „Łowców Burz”? Jak to się zaczęło?

- Na forum zarejestrowałam się w 2009 r. Byłam ciekawa czy w Polsce istnieje takie samo stowarzyszenie jak w Stanach, gdzie Łowcy Burz zajmują się badaniem tych zjawisk, głównie tornad. Znalazłam w sieci stronę Skywarn Polska, czyli stowarzyszenia polskich Łowców Burz. W listopadzie 2009 zarejestrowałam się na ich forum, udzielałam się na nim ile mogłam, na ile pozwalała mi moja wiedza. Z czasem wiedza się pogłębiała, m.in. dzięki temu forum.

Oficjalnym członkiem stowarzyszenia jestem od 11 sierpnia tego roku, zapisałam się na zlocie w Tarnowskich Górach – to był Ogólnopolski Zlot Łowców Burz. Zostałam liderem grupy dolnośląskiej.

Osoby, które są zainteresowane zjawiskami burzowymi lub meteorologią zapraszam na naszą stronę (www.lowcyburz.pl) i forum, by zgłębiać wiedzę, udzielać się, następnie przy odpowiedniej aktywności na forum zdobyć miano sympatyka i dołączyć do grupy lokalnej w danym województwie.


fot. Michał Żarnowski

Opowiedz nieco o „Łowcach burz”

- Łowcy Burz jest to organizacja, która zajmuje się badaniem, dokumentowaniem i ostrzeganiem ludzi przed gwałtownymi zjawiskami meteorologicznymi. Niektórzy z Łowców Burz współpracują z instytucjami, np. jeden kolega pomaga władzom w swoim mieście, ostrzega, pisze prognozy. Zazwyczaj nasze prognozy się sprawdzają, w 90%. Jeżeli wiemy, że danego dnia będzie incydent burzowy to osoby, które są SkyPredictami czyli naszymi prognostami, cały dzień obserwują detektory, radary, zdjęcia satelitarne, bądź modele GFS, czyli modele pogodowe, które pokazują kiedy dane zjawisko ma powstać. Jeśli są pewni, że nad dany region zbliża się burza i wiedzą w jakim stopniu to wystawiają na dany region ostrzeżenie.

Jak mówisz – śledzenie radarów, map może zajmować cały dzień – nie kłóci się to z życiem osobistym, zawodowym?

- Jest u nas kilku prognostów i jeśli jeden nie może w danym momencie śledzić zjawisk to dzwoni do innego. Nie było nigdy tak, że nikt nie zajmował się wydawaniem ostrzeżeń – zawsze ktoś jest, zawsze ktoś czuwa.

Jesteście wspierani przez państwo?

- Póki co jesteśmy nieoficjalnym stowarzyszeniem, działamy na własną rękę. Staramy się robić to co kochamy, realizować nasze pasje na tyle ile możemy. Mamy nadzieję, że uda nam się w przyszłości nawiązać współpracę chociażby z IMGW, z którymi współpraca dużo by dała.


fot. Magdalena Izdebska (Kacperska)

Kto jest potencjalnym odbiorcą waszych ostrzeżeń? W jaki sposób trafiacie do ludzi?

- Niestety na razie możemy tylko opierać się na naszej mapce z ostrzeżeniami, na której zamieszczamy naszą pracę. Współpracujemy z mediami, mamy naszego rzecznika prasowego, z którym kontaktują się media. W wywiadach zadają nam pytania na różne tematy, najczęściej o bezpieczeństwie. Staramy się pomagać i robimy to bezinteresownie. To, że możemy pomóc ludziom daje nam ogromną satysfakcję.

Skąd czerpiecie wiedzę na podstawie której działacie?

- Większość z nas jest tzw. samoukami. Kilka osób studiuje meteorologię – reszta zgłębia wiedzę w przeróżny sposób. Jeśli chodzi o prognozowanie – podstawy, to jest wiedza teoretyczna. Jeśli chodzi o dokładne prognozowanie to jest metoda „prób i błędów”.

Zdarzyło się wam źle przepowiedzieć pogodę?

- Jeśli chodzi o zjawiska burzowe to nie. Ale jeśli chodzi o trąby powietrzne – to jest bardzo ryzykowne wydać takie ostrzeżenie. Wygląda to tak – można stwierdzić, czy z danej komórki jest możliwość – podkreślam możliwość – wystąpienia trąby powietrznej, ale nigdy nie jest to 100% potwierdzone. To jest ogromnie stresujące. Jeśli w danym dniu może wytworzyć się superkomórka burzowa, z której najczęściej schodzą trąby powietrzne, najsilniejsze, najbardziej niszczycielskie. Osoba która jest odpowiedzialna za wydawanie ostrzeżeń musi liczyć się ze sporą odpowiedzialnością i stresem.


fot. Magdalena Izdebska (Kacperska)

Co jest obiektem waszych zainteresowań?

- Ogólnie cała meteorologia. Na naszej mapce SkyPredictu nie ma ostrzeżeń tylko przed burzami czy trąbami powietrznymi. Wydajemy ostrzeżenia również przed np. wiatrami, upałami czy opadami deszczu.

Głównie interesują mnie zjawiska burzowe lub trąby powietrzne w naszym kraju.

Nie czujesz strachu przed tymi zjawiskami?

- Absolutnie żadnego, raczej respekt. Znam zasady bezpieczeństwa, wiem jak postępować podczas burzy. Ważne jest żeby łowca kiedy chce udokumentować jakąś burzę nie był na otwartym terenie, gdy burza znajduje się bezpośrednio nad nim. Jeśli burza się zbliża to nie ma żadnego zagrożenia. Podobnie łowcy mobilni – w aucie nie ma żadnego zagrożenia podczas burzy, chyba, że przy okazji występują takie zjawiska jak bardzo silny wiatr, trąba powietrzna. Jeśli chodzi o same wyładowania – auto jest bezpieczne.

Czy miałaś kiedyś niebezpieczne spotkanie z burzami?

- Owszem, w zeszłym rok kiedy obserwowałam burzę przy otwartym oknie, akurat znajdowała się nade mną. Nie byłam wprawdzie na otwartym terenie. Piorun trafił w firmę, która znajduje się około 50 metrów od mojego domu. Trochę mnie ogłuszyło, oślepiło, poczułam niesamowity przypływ adrenaliny.


fot. Mikołaj Lulkiewicz

Jakim dysponujecie sprzętem? Na czym opieracie swoje badania?

- Niestety nie dysponujemy specjalistycznymi środkami. Jedyne czym się posiłkujemy to internetowe radary pogodowe, detektory wyładowań i zdjęcia satelitarne oraz modele pogodowe do prognozowania zjawisk.

Wśród Łowców Burz istnieje hierarchia? Podział obowiązków?

- Mamy wszystko bardzo dobrze zorganizowane. Na naszym forum są progności, którzy zajmują się wydawaniem ostrzeżeń, pisaniem prognoz. Oczywiście każdy może napisać prognozę, jednak nie każdy ma do tego odwagę. To jest jednak bardzo odpowiedzialne zadanie. Są również moderatorzy, którzy czuwają by wszystko działało sprawnie. Dużą uwagę przykładamy do poprawnego wypowiadania się na forum – to jest nasza wizytówka. Niektórzy narzekają, że mamy dosyć surowy regulamin, lecz dzięki temu funkcjonujemy.

Głównym miejscem dyskusji i wymiany informacji jest wspomniane forum internetowe?

- Na stronie gdzie mamy mapkę skypredictu zamieszczane są newsy na temat pogody jaka może być. Jest tam również forum, gdzie wymieniamy informacje, dzielimy się naszą wiedzą. Swoista kopalnia wiedzy.

Mamy aktualnie kilka tysięcy użytkowników, gdzie każdy dodaje coś od siebie. Członków stowarzyszenia jest około 40.

Jeśli ktoś chciałby zostać Łowcą Burz musi zacząć od zarejestrowania się na forum, później otrzymać miano sympatyka – by je dostać trzeba się wykazać na forum, mieć jakiś staż. To nie mają być posty dwuzdaniowe, tylko sensowne, zawierające jakąś wiedzę. Po otrzymaniu tytułu sympatyka zainteresowany musi pojechać na przynajmniej jeden ogólnopolski zlot, na którym można zapisać się do stowarzyszenia.


fot. Mikołaj Lulkiewicz

Ile osób zrzesza grupa dolnośląska?

- Ze mną jest na razie 8 osób, ale cały czas staram się by do przyszłego sezonu ta grupa się poszerzyła.

Kiedy zaczyna się sezon burzowy?

- Zaczyna się późną wiosną, a kończy w drugiej połowie września

Czy Łowcy działają również poza sezonem?

- Oczywiście, dyskutujemy między sobą. Większość Łowców jest sfrustrowana, że już nie ma takich zjawisk jakie były latem, ale jakoś udaje nam się przetrwać zimę. Działamy na forum, piszemy posty, robimy podsumowania sezonu i czekamy na następny.

Myślałaś by połączyć pasję z pracą zawodową?

- Myślałam, owszem, ale to wiązałoby się z podjęciem studiów. Niestety, porządne studia o kierunku meteorologicznym znajdują się w Warszawie, a to jest za daleko. Żeby podjąć takie działania w przyszłości zawodowo trzeba mieć papierek, taki jest nasz kraj. Liczy się papierek, nie wiedza.

Jak na Twoją pasję zapatrują się znajomi, rodzina?

- Szczerze mówiąc to spotykam się z krytyką. Każdej pasji, każdego hobby znajdą się krytycy. Decydując się na to byłam świadoma, że znajdą się osoby, którym może się to nie podobać. Nie interesuje mnie to, interesuje mnie to, że mogę się realizować w swojej pasji. Znajomi – owszem – starają się mnie wspierać, ale wiadomo, czasami gdy do nich mówię, nie rozumieją o co mi chodzi. Z tego względu staram się ograniczać takie tematy w rozmowach ze znajomymi. Z rodziną jest trudniej, z nimi rozmawia się częściej. Ciężej mi się pohamować. Dla rodziny jest to mniej zrozumiałe niż dla znajomych.


fot. Mikołaj Lulkiewicz

Jak udaje Ci się godzić życie osobiste, zawodowe oraz pasje, która jest mocno zajmująca?

- Jeżeli ktoś czymś się pasjonuje i naprawdę to uwielbia – znajdzie na to czas. Owszem, jesteśmy ludźmi, cały czas jesteśmy zabiegani, ale każdy powinien mieć pasję by oderwać się od rzeczywistości, bez niej życie staje się monotonne.

Ja znajduję czas, zazwyczaj wieczorami. Większość Łowców tak ma – wieczorami zasiada przy komputerze i stara się wykazać. Nocami zdarza się, że czekamy. Miałam taki przypadek, że czekałam na burzę do 4 rano. Opłacało się.

Mówi się, że klimat ulega pogorszeniu, występują zjawiska, o których kiedyś się nie mówiło, których się nie spotykało. Jak to wygląda ze strony osoby, która posiada wiedzę na taki temat?

- Zjawiska burzowe zdarzały się zawsze. Teraz żyjemy w dobie Internetu, szybszego przekazywania informacji. Kiedyś, za czasów naszych dziadków, ludzie mieszkający np. na Śląsku nie zdawali sobie sprawy co się dzieje na Pomorzu, a tam bardzo często występują takie zjawiska.

Aktualnie zjawiska są gwałtowniejsze, jednak one występowały i występować będą. Co do zmiany klimatu – wiadomo, sami się do tego przyczyniliśmy.

Zjawiska będą występowały, mogą być gwałtowniejsze, klimat się ociepla. Mitem jest, że kiedyś czegoś takiego nie było. W latach ’30 w okolicach Lubina przeszła niszczycielska trąba powietrzna, która spustoszyła jedną wioskę, zniszczenia były ogromne. Ta trąba powietrzna zapisała się w historii jako jedna z najsilniejszych na świecie

A tak na szybko - pogoda na wrzesień?

- Możemy spotkać się z cieplejszymi dniami, jednak nie zagłębiałam się jeszcze w temat. Nie analizowałam jeszcze tego miesiąca.

Jest możliwość wystąpienia burz w najbliższym czasie, jednak to może się zmienić. Zjawiska burzowe najlepiej przewidywać dzień wstecz. Teraz obserwując modele pogodowe widziałam, że coś może się wydarzyć w naszym regionie – mówię o Dolnym Śląsku – ale na 100% będzie wiadomo na dzień wstecz.

Jaką przyjemność czerpiesz z doświadczania burz? Co dają Ci te zjawiska atmosferyczne?

- Adrenalinę, satysfakcję i ogromną radość jeżeli mogę taką burzę udokumentować. Te zjawiska są niebezpieczne, groźne dla ludzi, ale są piękne. Jeśli wie się jak je obserwować żeby nie stała się krzywda, spojrzeć na nie z drugiej strony to naprawdę są piękne. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia wyładowań atmosferycznych. Nie wyobrażam sobie by zrezygnować z tej pasji.

Jakie macie plany - jako Łowcy Burz - na przyszłość? Planujecie poszerzyć spektrum działań?

- Cały czas się staramy. Każdy w swoim regionie się stara – ja pisałam artykuł do Gazety Chojnowskiej na nasz temat, zamieściłam nawet podstawowe zasady bezpieczeństwa jak się zachować podczas burzy.

Wielu Łowców współpracowało z mediami, miało wywiady – np. w programach „Kawa czy herbata”, „Pytanie na śniadanie”, w wielu wydaniach wiadomości na różnych kanałach. Dużo ludzi wie, że istniejemy. Planowane są również działania na Portalu CHOJNOW.PL, aby ludzie wiedzieli, że swoją wiedzą, swoją pasją chcemy im pomóc.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy pełnej skuteczności w prognozowaniu!


fot. Magdalena Izdebska (Kacperska)


Komentarze

Niezła faza z tymi burzami. Gratuluję pozytywnego zakręcenia.
zgłoś komentarz
No proszę piękne hobby i w dodatku kobiety :) Tylko pozazdrościć pasji burze to niesamowite zjawiska no i te zdjęcia mówią same za siebie. Powodzenia życzę dobrze by było gdyby tak jak w stanach łowcy współpracowali z mediami w ostrzeganiu ludzi :)
zgłoś komentarz
Każdy z nas ma jakaś pasje, Tylko czemu nie ma tu tych, dzięki którym coś się dzieje, a o których nawet nie zdają sobie inni sprawę ?? Tych, którzy tyraja bardzo ciężko, by innym było wesoło, a o trudzie ich poniekąd ludzie nie mają najmniejszej myśli w głowie ?? jeden zbiera lego o.O, WTF ? Quady to okey, robią spore show, wiele akcji etc. W CH-e jest tez chłopak, który nagrywa pociągi przejeżdżające przez Ch-w, zna każde, może o nich powiedzieć wszystko. Czemu go tu nie ma ?

wg. mnie: brak ludzi z różnych instytucji:
np. Moksir, Straż pożarna ...

Chojnowian z YT:
- Thenatanael

Sportowców, wokalistów, może i tych, dzięki którym i wokaliści istnieją... Jest też fajny skład chłopaków z MTB.

- Muzycy, Plastycy, fotografowie, malarze, pisarze.. EY, NAS JEST SETKI tu w Ch-e z pasją. a nie 4 czy 5'u

Zauważmy też ze hobby czasem wiąże się też z wykonywaną pracą...
zgłoś komentarz
A co do Burzy, podziwiam, brawa i nigdy w życiu nie spodziewałbym się że jest u nas ktoś taki. Widziałem wiele, słyszałem wiele ale nie o czymś takim. Powodzenia !!
zgłoś komentarz
Właaaśnie, są też i ludzie co to nam malują miasto w barwach zagłębia... Chłopaki na co dzień tym żyją, interesują się.. Czyżby nie mieli pasji w sobie ?? ehh.. sterta wędkarzy i wgle.. ludzi kupa ze strzelnicy kolekcjonującą odpady wojenne.. :/
Może skupcie się na szukaniu tych osób ??
zgłoś komentarz
Byli i rycerze, po których ślad zanikł... :/
Ale " LEGO " i tak wymiata... :D
zgłoś komentarz
@RESPOL46 widziałem ten kanał na YT nazywa się "Tiomek4" ma sporo krótkich filmów ale za cholerę nie łapię o co kaman :) co do rycerzy to mnie zaskoczyłeś że już ich niema ,myślałem że mają "przerwę" na czas remontu baszty a tu się okazuje że po wszystkim .
zgłoś komentarz
Mojego kolegi brat i on sam także latali do rycerstwa - więc ze źródeł pewnych - NIE MA. Rozpadło się to wszystko...
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.