Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English
Cuprum Noc Zakupów

Kajakiem po Skorze - część II

Autor Jerzy Kucharski
Data utworzenia: 05 lipiec 2013, 09:14 Wszystkich komentarzy: 0


Kajakiem po Skorze - część II

Jadwisin. Senna wioska położona na terasie nadzalewowej Skory, na jej lewym brzegu. W centrum wioski na prawym brzegu znajduje się boisko piłkarskie, do którego prowadzi metalowa kładka i bród. Tu zrodziła się idea stworzenia programu edukacyjnego kajakowych szkół, której autorką była i jest Bona Szaban. Bonka, bo tak zwracają się do niej jej bliscy znajomi, zachorowała w zeszłym roku na bardzo poważną chorobę. Jedynym lekarstwem okazało się wiosło, kajak i fantastyczne grono przyjaznych ludzi, którzy pomogli jej zorganizować spływ kajakowy z Jadwisina do Chojnowa.

Jadwisin leży pośrodku „wariackich schodów”. Jest tu kilka nawet dość wysokich progów, które można jednak przeskoczyć kajakiem. Są one zaraz na początku trasy. Progi korekcyjne mają swoją zaletę. Dzięki nim powyżej progów są fajne warunki rozkoszowania się płynięciem. Na wodzie jak na taśmociągu poruszamy się zawsze do przodu, a wiosłem pomagamy utrzymać kierunek.


Zanim dopłyniemy, najpierw usłyszymy. Wodogrzmoty? Nie! Autostradę. Autostrada to koniec „wariackich schodów” i początek nowych kłopotów. Liczne kamienie w dnie pod mostem autostrady mogą sprawić niespodzianki przy niskim stanie wody. Potem zagajnik. Korony drzew tworzą tu baldachim nad korytem rzeki. No i … No i teraz trzeba uważać. Przed nami stara i zniszczona tama. Tama to za wielkie słowo. Niemniej jednak budowla ta pozwalała swego czasu spiętrzać wodę. Dopływając tu możemy wybrać dwie opcje jej pokonania. Wyciągnąć kajak i przenieść. Można przepłynąć przepławką po prawej stronie. Jeśli ktoś pierwszy raz chciałby pokonać to miejsce, to polecam zatrzymać się powyżej i ocenić sytuację. Dobrze tez zwrócić uwagę na wmurowane w beton kamienne głazy, które mają rozbijać strugę wody podczas wezbrań.


Dalej to już sama przyjemność urozmaicona licznymi pniami i gałęziami. Trochę jest tu zabawy. Odcinek ten przebiega przez tereny żerowania bobrów.

Wypływając na otwartą przestrzeń można być pewnym, że przed nami jaz w Konradówce. Tu polecam przenieść kajak. Choć brzeg jest stromy, to najlepsze warunki są na prawym, a nie na lewym brzegu. Uważać tu trzeba na rów melioracyjny.

Jaz w Konradówce jest bardzo zniszczony. Jego betonowe fragmenty tkwią w korycie rzeki. Dlatego nie polecam pokonywać tego miejsca kajakiem.


Za jazem w Konradówce koryto rzeki jest w bardzo opłakanym stanie. Wysoki brzeg porastają liczne krzaki blokujące miejscami swobodne przepłynięciem kajakiem. Ma to też swój urok. Tu przydaje się wiosło. W prawo, w lewo, wstecz do przodu. Tak tu jest. Sytuacja zmienia się na wysokości parku w Piotrowicach. Uregulowane brzegi oraz szerokie koryto. Za mostem między Konradówką a Piotrowicami koryto Skory zostało wyremontowane. Wszystko przez powódź w 2010 r. Tu płyńmy po zewnętrznej części zakoli.

Gdy miniemy park w Konradówce, to czeka nas kajakarska uczta. Wiosną światło słoneczne robi się tu zielone. Spokojna woda, zwisające gałęzie drzew, szerokie koryto i to coś … Zapomnijmy o wiosłach. Woda sama nas doniesie do jazu. Tu z prawej strony są najlepsze warunki do pokonania tego miejsca.

A dalej? Dalej to już Chojnów. Niewidoczny z poziomu koryta. Niemniej jednak przepływamy pod dwoma mostami i jesteśmy w centrum miasta. Ogródki po lewej i prawej. Dalej park po lewej. Tu warto trzymać się prawego brzegu. Po lewej łacha. Na końcu parku, za ujściem Młynówki, Betonowy Most. Teraz przeskoczmy na lewą stronę, a woda przepcha nas przez to dość nieprzyjemne miejsce pod mostem.


Nadal trzymajmy się lewego brzegu. Jest tu głębiej. Sto merów dalej przeskok ku prawemu brzegowi i wpływamy na spokojny odcinek Skory. Te leniwe odcinki zapowiadają kolejny jazu. Jeszcze tylko kładka przy targowisku i koniec trasy.

Po lewej stronie jest wlot do kanału ulgi. Tu można bezpiecznie wysiąść i wyciągnąć kajak. Tu też można dojechać samochodem od strony Lidla. Tu można również rozpocząć ostatni odcinek, który kończy się ujściem Skory do Czarnej Wody.




Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.