Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


Pierwszy sparing za nami, porażka pomimo dobrej gry!

Autor Maciek
Data utworzenia: 27 lipiec 2013, 11:25 Wszystkich komentarzy: 6


Pierwszy sparing za nami, porażka pomimo dobrej gry!

Wczoraj o godzinie 17:30 odbył się pierwszy sparing KS Chojnowianka. Rywalem była ekipa Górnika Złotoryja. Mecz pomimo, że był towarzyski stał na dobrym poziomie. Chojnowski stadion gościł wielu fanów futbolu, gdyż spotkania pomiędzy tymi klubami zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Biało niebiescy wystąpili w nieco eksperymentalnym ustawieniu. Na boisku pojawili się nowi zawodnicy m.in Chrystian Serkies, Łukasz Polański oraz Łukasz Kuś. Uzupełnili oni dotychczasowy skład naszego zespołu. Na meczu zabrakło kilku podstawowych zawodników przebywających na urlopach.

Pierwsza połowa gry pomimo, że była wyrównana zakończyła się wynikiem 3:1 dla złotorian. Biało niebieskim zabrakło nieco skuteczności w wykończeniu akcji. Dwie dogodne sytuacje zmarnował Chrystian Serkies, który niewątpliwie wyróżniał się w chojnowskim zespole. Już na początku dało się zauważyć dobre przygotowanie szybkościowe do sezonu tego zawodnika. Jak to w piłce bywa do trzech razy sztuka – przy kolejnej sytuacji nasz napastnik nie pozostawił złudzeń bramkarzowi rywali i umieścił futbolówkę w siatce ustalając wynik pierwszej odsłony meczu na 3:1.


W drugiej połowie inicjatywę przejęli piłkarze z Chojnowa. Chrystiana Serkiesa zastąpił Andrzej Ziembowski, znakomicie w środku pola prezentował się Łukasz Polański, który dryblingiem „gubił” rywala. Po kilkunastu minutach gry biało niebiescy przeprowadzili doskonałą akcję po której Fabian Gałaszkieiwcz zdobył bramkę na 3:2. W 75 minucie spotkania chojnowianie niefortunnie sfaulowali rywala tuż przed polem karnym. Na całe szczęście rywale nie wykorzystali danej im szansy. Na boisku pojawił się także Krupa za Pisarskiego.


78 minuta gry to doskonała sytuacja na lewym skrzydle. Bartosz Haniecki niestety nie zachował zimnej krwi i zmarnował dogodną sytuację. Chwilę później Andrzej Ziembowski, tym razem na prawym skrzydle, pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Wynik był remisowy 3:3.


Pomimo iż wydawało się, że biało niebiescy kontrolują grę chwila nieuwagi kosztowała nas utratę 4 bramki. KS Chojnowianka stworzyła jeszcze kilka dogodnych sytuacji po których mogła paść bramka. Skuteczność tego dnia jednak nie była na zbyt wysokim poziomie. Tuż przed końcem spotkania Górnik wyprowadził znakomitą kontrę prawą stroną boiska. Akcja ta zakończyła się sukcesem i zdobyciem 5 gola.


W doliczonym czasie gry Sypniewski sfaulował rywala w polu karnym – decyzja arbitra nie mogła być inna – rzut karny. Na całe szczęście tego dnia nie tylko biało niebiescy byli nieskuteczni – również i Górnik miał małe problemy. Po rzucie karnym piłka odbiła się od poprzeczki... kilka chwil później kibice usłyszeli ostatni gwizdek sędziego.


Całe spotkanie zakończyło się przegraną 5:3. Pamiętajmy jednak, że był to tylko sparing, który ma na celu właściwe przygotowanie zespołu do sezonu, który już wkrótce. Gra niektórych zawodników w tym spotkaniu daje spore nadzieje na dobre występy w klasie okręgowej.



Komentarze

Chojnowianka ma bardzo młody i dobry skład.Super,że dano szanse Rafałowi jako trenerowi.To będzie bardzo dobry zespół.
zgłoś komentarz

Podzielam zdanie kolegi to jest to o czym wczesnej pisałem, dajmy tylko szansę
trenerowi a wszystko będzie ok.
zgłoś komentarz
Dajcie spokój jeszcze nie wziął się do pracy a wy go wychwalacie bo to jest Pan Kryszczuk pieniądze to nie wszystko co do odejść to młody 18 letni zawodnik KS Chojnowianka zgłosił odejście ciekawe dlaczego
zgłoś komentarz
Rafał jest z Chojnowa i powinien mieć wsparcie.A to,że potrafi załatwić sponsorów to na plus.Niby kto ma odejść kaczor i dokąd?
zgłoś komentarz
Ten nowy trener wprowadzi tylko złą atmosfere nowi zawodnicy pozyskani z wiosek będą pobierali pocichu jakieś gratyfikacje ok.1000zł. pozostałym napewno to się nie spodoba i nowy trener leży nawet nie pomoże sponsor czyli Tatuś co do tego kto ma odejść to napewno będzie słabym zawodnikiem tak jak kapitan bo tak będziecie oceniać odchodzących
zgłoś komentarz

Kaczor „jeszcze nie wziął się do pracy a wy go wychwalacie „ - wziął się do pracy z całych sił , zrobił trening a nawet kilka i pojechał na urlop. Dobra robota. Ile za miesiąc ?
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.