Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


Przyjaźń polsko-grecka na Rynku w Chojnowie (VIDEO)

Autor admin
Data utworzenia: 26 sierpień 2013, 10:06 Wszystkich komentarzy: 33


Przyjaźń polsko-grecka na Rynku w Chojnowie (VIDEO)

Efcharisto! - chciałoby się krzyknąć po koncercie, jaki dnia wczorajszego odbył się na chojnowskim rynku. Przed tłumnie zgromadzoną publicznością wystąpiła popularna artystka Eleni. Słoneczne, greckie rytmy rozgrzewały fanów wokalistki przez blisko dwie godziny. Ostatnia w tym miesiącu odsłona „Muzyki w Rynku” była zdecydowanie najlepszą.

„Muzyka w Rynku” po pierwszym koncercie nie napawała optymizmem. DJ Pedrobox, który w Chojnowie powoli staje się synonimem „kiepścizny”, Haward czy Atlantix nie przyciągnęły mieszkańców miasta do Rynku. Niektórzy winią żar lejący się z nieba, jednak nie oszukujmy się - muzyka nie była najwyższych lotów, stąd brak tłumów nie dziwił. Z każdym kolejnym koncertem było coraz lepiej. Kapela Góralska Beskid z powodzeniem bawiła chojnowian, nie gorzej było na koncercie Orkiestry Dętej z Miłkowic grającej pod przewodnictwem Piotra Koziara. Kulminacją był wczorajszy występ. Władze miasta postanowiły zakończyć sierpień z przytupem zapraszając Eleni. Jak mogliśmy zobaczyć Chojnów z greckimi rytmami jest za pan brat.


Eleni, przy muzyce której bawią się pokolenia dostarczyła chojnowianom niesamowitych przeżyć. Publiczność bawiła się wyśmienicie przy znanych przebojach śpiewając wspólnie z artystką. Była również chwila na zadumę. Honorowa obywatelka dolnośląskiej Bielawy zaserwowała swoim fanom podróż przez skrajne uczucia, za co zyskała zasłużone oklaski.


- Droga nam wszystkim Pani Eleni. Dziękując za ten wspaniały, niepowtarzalny, pełen wrażeń koncert, który pozostanie w naszych sercach, cieszymy się niezmiernie, że mogliśmy gościć tak znakomitą, tak znamienitą piosenkarkę, która łączy pokolenia. Wszyscy pamiętamy jak te piosenki śpiewały i nuciły nasze babcie, teraz robimy to my i nasze dzieci. Za to bardzo, bardzo, bardzo gorąco Pani dziękujemy! - w imieniu mieszkańców miasta podziękował piosenkarce za występ Jan Serkies, Burmistrz Chojnowa. - Na zakończenie życzymy Pani przede wszystkim dużo zdrowia, które pozwala przeżyć to co w życiu najgorsze, miłości, która jest nieocenionym skarbem każdego z nas, każdego człowieka, a o tej miłości tak pięknie śpiewacie. Życzymy wszelkiej pomyślności, jeszcze wielu, wielu wspaniałych piosenek, przebojów, które tak ochoczo w wykonaniu Pani słuchamy!


„Muzyka w Rynku” z każdą kolejną odsłoną zyskuje coraz więcej. Więcej emocji, więcej słuchaczy, rosną również oczekiwania co do kolejnych gwiazd, które Chojnów miałby gościć na nowej scenie. Kapela Góralska Beskid, Orkiestra Dęta Piotra Koziara czy wreszcie Eleni to artyści, których chojnowianie chcą słuchać. Śmiało można powiedzieć, że dojrzała część chojnowskich słuchaczy została muzycznie „zaspokojona”. Czekamy teraz na gwiazdę, której target to młodzież, niezbyt chętnie goszcząca w chojnowskim rynku na muzycznych imprezach.





Komentarze

kris, brawo. Jechać z marudami z rynku. Rynek dla chojnowian!!!
psymon, sam jesteś pingwin.
Następny. Jak dzieci. Jakby łomot waliłby wam przez cały dzień, co tydzień to nie bylibyście tacy szczęśliwi.
zgłoś komentarz
Dokładnie tak jak napisałaś. Nie zebym ja tlyko cąłe miasto miało prawo. Jak przneiosa wi nny rejon to znowu będize krzyk że komuś przeszkadza. I tym razem ci mieskzancy mieliby rację, bo jak jest osiedle mieskzaniowe to ma nim być, a rynek jest rynkiem i ma pełnić nieco odmienną funkcję. Nie podoba sie do sprzedać mieszkanie i do widzenia. Każdy kto kupił mieszkanie na rynku kupił je ze swiadmością że jest to miejsce publiczne które może być miejscem głośnym i nie ma absolutnie żadnego prawa do wywierania presji na innych w szczególności na władze miasta żeby to miejsce pełniło inną funkcję niż obecnie. Nie słyszałem zeby w innych miastach realizowano imprezy poza rynkiem W legnicy byłem na kilku głosnych imprezach które odbywały sie dokładnie na rynku. W większości miast tak jest , tylko w tych poronionych wyjątkach jest odmiennie.
Właśnie znów pokazałeś swój niski poziom IQ. Zachowujesz się jak młodzież. Budzisz się w nocy, i masz ochotę posłuchać muzyki, a że masz w d*pie, że inni śpią, puszczasz na cały regulator. Przez takich jak ty marzę o powrocie MO. Policje pójdzie, zobaczy, pojedzie, a 5 minut później znów łomot.
zgłoś komentarz
Witam,

Widzę ze coraz więcej flustratów pisze na forum. Koncerty w rynku nie bo za góśno, artyści też nie tacy, to oco k... chodzi? Nic się nie dziej żle zaczeli robić imprezy żle. W innych miastach jakość nikomu to nie wadzi. Agatowe lato w Lwówku imprezy przez 3 dni wszystko w rynku. Swięto ceramiki w Bolesłacu impreza w rynku. Najlepiej to wszystko krytykować. Jestem na tym forum sporadycznie bo mam ważniejsze sprawy a z tego co widzę to większośc poza siedzeniem na kompie nie robi nić sensownego. Nie porównujmy się do Legnicy czy Złotoryji imprezy u nas są na miarę naszych organizatorów. Chciał bym przypomnieć że na przestrzeni wieków rynek pełnił w każym mieście rolę centrum informacyjo-kulturowe i to tu odbywały się najważniejsze dla miasta i ludzi zdarzenia. Publiczne egzekucje, wymarsz wojsk, ogłoszano rozporządzenia władców, organizowano zabawy a obecnie koncerty.
zgłoś komentarz
Mamy piękny mały park, dużo zieleni, dostawić ławeczek i piękne miejsce na takie imprezy. To dobry pomysł. W upalne dni można sobie posłuchać muzyki w parku i nie ma tam tak dużo domów. Nikt przeciez nie mówi, ze muzyka nie jest potrzebna, tylko żeby zmienić miejsce.
zgłoś komentarz
Widzisz Inka, bo tu tak bywa, że rzadko inni czytają co piszą poprzednicy, choć niby odwołują się do czyiś słów.Mi, mimo że Elelni się nie podoba a tan koncert uważam za nieporozumienie to widząc frekwencję osób starszych nie powiem słowa, że nie powinna występować tylko w innym miejscu.
Co do tradycji to one się zmienią co innego przemarsz co innego koncert, gdzie jest masa decybeli, o których na kiedyś nikt nie śnił.
Faktem jest, że Lwówek i Bolesławiec robią imprezy w rynku, ale chyba tylko dlatego, że niema alternatywy a tam, gdzie jest dawno się je przenosi w inne miejsca.
zgłoś komentarz
Zgadzam się z Toba, we Lwówku nie ma gdzie, w Bolesławcu podobnie, a u nas jest PARK, a nawet dwa. W Małym Parku jest duży plac i z jednej strony i z drugiej, od od rzeki nawet wiecej słońca jest i cały środek wolny.
zgłoś komentarz
I koło jednego parku są mieszkania i koło drugiego... Czy to będzie w rynku czy w parku czy też nieopodal Michowa = zawsze będziecie narzekać, stąd każdy ma wasze komentarze w..... (poważaniu). Jak nie jedni - to drudzy.


Faktycznie - tym razem taaaaaaaaaaaaaaaaaaak wam głośno grali że szok... aż się tynki sypały, tak głośno było .... :/
zgłoś komentarz
A ja sądzę, że marudzą ci, którzy zawsze uwielbiają marudzić, narzekać i kręcić nosem. Komu ta muzyka przeszkadzała? Starszym ludziom mieszkającym w Rynku? Chyba nie, bo oni stali pod sceną. A ci, którzy nie zeszli na Rynek stali w oknach albo na balkonach. Ludzie, więcej luzu, życie jest piękne, trzeba tylko umieć dostrzec jego piękno:)
zgłoś komentarz
Ci oburzający się zapewne mieszkają z dala od centrum.Rozumiem od czasu do czasu urządzić jakąś imprezę w rynku,ale w wakacje co niedzielę,kiedy to jedyny wolny od pracy dzień i chciałoby się odpocząć?Trochę to męczące,ale ci to tu nie mieszkają nie mają o tym pojęcia i tylko sie oburzają.Może po prostu robić raz imprezę w rynku raz np.w parku?
zgłoś komentarz
Kilku oszołomów w mieście próbuje wywierać nacisk na władze miasta, decydując gdzie ma się odbywać impreza masowa. Wszedzie tylko nie w miejscu do tego przeznaczonym czyli na rynku. W parku proponują gdzie jest to z reguły oaza spokoju, bo nie tylko drzewa ale i zwierzeta żyją. Poza tym zagrożenie, gdy jest burza impreza musi być przerwana , z dwóch przycyzn, zwału drzewa, uderzenia pioruna. Więc ci co proponują takie imprezy w parku niech się stukną w głowę. Pytanie ile tej muzyki było?? Dwie, trzy godziny w nidzielę przez 6 niedziel w wakacje. Komu to przeszkadza? A ruch samochodowy przez rynek leci, kostka brukowa to dudni i jakoś nikt nie protestuje, a decybele podobne, bo w nocy roznosi na większą odległosć. Co do hałasu to w MDKA głosno często, bo jakaś muzyka, kluby itd, i jakos nikt nie narzeka, godzi sie z tym że ma mieszkanie obok tego typu obiektu i koniec.
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.