Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English

Góry dla leniwych – Szrenica, atak szczytowy (część 2)

Autor Jerzy Kucharski
Data utworzenia: 28 marzec 2014, 12:40 Wszystkich komentarzy: 0


Góry dla leniwych – Szrenica, atak szczytowy (część 2)

Atak szczytowy. Fajnie to brzmi. Proszę się nie śmiać. Kiedyś wywiozłem Francuzów pod Wang. Jedna z uczestniczek ledwo doczłapała do kościółka. To są góry. Jadąc wyciągiem w krótkim czasie zmieniamy radykalnie wszystko, a zwłaszcza ciśnienie. No i kłopot. Dlatego, wbrew pozorom, wyciąg jest dla zdrowych i sprawnych. Idę o zakład, że nikt z was jeszcze w ten sposób nie podchodził do tematu wędrówki na szczyt. Wędrując pieszo zawsze możemy zawrócić.

Kiedyś na dole tłumaczyłem uczestnikom wycieczki, aby powyciągali czapki i rękawiczki, bo zmarzną na wyciągu. Czy ktoś to zrobił? Nieliczni. Potem na górnym odcinku słyszałem tylko jeden ryk, gdzie jest ta… czapka, gdzie są te … rękawiczki. Na górnej stacji z krzesełek spadały już tylko jęczące z zimna sople.

Poza tym, drobna awaria i stoicie. Wiatr i wilgoć kradnie nasze wewnętrzne ciepło tak szybko, że wielu z was nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. I siedzicie, marzniecie. Dlatego warto mieć zawsze coś pod ręką w plecaku.

Do Końskich Łbów nie idziemy. Dzisiaj te skałki podziwiać można tylko z daleka. Kiedyś był taki mały szlaczek koloru czarnego. Dzisiaj? Dzisiaj jest płotek, drewniany.


Nazwę te skałki zawdzięczają kształtowi. Stąd też wzięły się nazwy: Koński Łeb, Końska Głowa, Końskie Głowy i wreszcie Końskie Łby. Skałki te leżą na wysokości 1290 m n.p.m., na północnym załamaniu stoku Szrenicy. Ich wysokość dochodzi do 15 m.

Często Końskie Łby brane są za schronisko na Szrenicy, co wynika z ich położenia na linii załamania stoku. Odnosi się wówczas wrażenie, że to szczyt Szrenicy z budynkiem schroniska.


W lewo prowadzi zielony szlak w kierunku Mokrej Przełęczy. Tym szlakiem tu wrócimy. Idąc w prawo, to zeszlibyśmy na Halę Szrenicą.

Teraz przed nami atak szczytowy. Trasa jest tak długa, że chyba zabraknie mi czasu na dokończenie historii Karkonoskiego Parku Narodowego.

Skończyłem, że Park powstał. W granicach Parku Narodowego znalazł się Główny Grzbiet Karkonoszy, od Mumlawskiego Wierchu na zachodzie, po przełęcz Okraj na wschodzie. Park posiada również dwie enklawy położone na północ od głównego chronionego obszaru. Są to tereny przyległe do Wodospadu Szklarki i góry Chojnik. Od południa granicą Parku jest granica z Republiką Czeską. Tu granica Karkonoskiego Parku Narodowego styka się z granicą czeskiego Karkonoskiego Narodowego Parku.

Pod ochroną znalazły się niewielkie połacie regla dolnego, zwłaszcza w dolinie Wrzosówki, Sopotu, Łomnicy i Łomniczki. Bardziej chroniony jest regiel górny, a szczególnie piętro kosodrzewiny i roślinność strefy alpejskiej.

Tereny leżące powyżej górnej granicy lasu z kotłami polodowcowymi podlegają ścisłej ochronie, tworząc trzy rezerwaty rozdzielone Przełęczą Karkonoską i Sowią Doliną. W partii szczytowej mamy obwody chronione: „Szrenica” w Szklarskiej Porębie, „Śnieżne Kotły”, :Przełęcz” w Jagniątkowie, „Wang” w Karpaczu Górnym, „Strażnica” w Karpaczu i „Śnieżka" w Wilczej Porębie.

Idąc na szczyt widać po lewej stronie ową górną granicę lasu. Gdy będziecie tu późną wiosną, bardzo wcześnie rano, gdy Słońce będzie wschodzić na północnym-wschodzie, to ujrzycie oświetlony północny stok grzbietu Karkonoszy. Zazwyczaj jest on szary i cieniu. Jednak późną wiosną pastele wschodu fajnie rozkładają się na nierównościach stoku. Trwa to bardzo krótko. Niemniej jednak, gdy będziecie kiedyś nocować na szczycie lub na Hali Szrenickiej, to wstańcie wcześniej. Warto.


Niebawem dojdziemy do szczytu, a ja nie dokończyłem paplaniny o Parku.

Wśród roślin chronionych spotkać tu można gatunki reliktowe i endemiczne. Te pierwsze swoje występowanie w Karkonoszach zawdzięczają surowemu klimatowi. Ocieplenie klimatu sprawiło, że lądolód wycofał się na północ. Także roślinność tundrowa „powędrowała” za lądolodem. A w górach? Góry rządzą się innymi prawami klimatycznymi. Surowe warunki pozwoliły niektórym rośliną przetrwać w partii szczytowej gór. I to właśnie one stały się glacjalnymi reliktami. Należą do nich krzewy i krzewinki: wierzba lapońska, malina moroszka, zimoziół północny. Wśród roślin zielnych na uwagę zasługują: skalnica śnieżna, gnidosz sudecki, turzyca patagońska. Stanowisko poryblina jeziornego nad Wielkim Stawem, będącego reprezentantem borealnych paprotników, jest najdalej wysuniętym na południe miejscem jego występowania.

Wśród zwierząt na uwagę zasługują ślimaczki: poczwarówka arktyczna i wirek. Poczwarówka kryje się w oazach chłodu na żyle bazaltowej w Małym Kotle Śnieżnych Kotłów. Wirek wybrał Wielki Staw.

Ostatniego wilka zastrzelono w 1766 r. Niedźwiedzie żyły dłużej, bo do 1804 r. Ostatni żbik padł w 1896 r. To co nie mogło uciec zostało zadeptane lub wycięte. To co mogło, to uciekło pod naporem turystów.

W 1880 r. powstało RGV ( Reisengebirge Verein - Towarzystwo Karkonoskie). Towarzystwo to zapoczątkowało ochronę przyrody w Karkonoszach. W 1910 r. utworzono w Jeleniej Górze stanowisko komisarza ochrony przyrody. Działała tu również straż górska od 1927 r.

W 1974 r. członkowie Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody ONZ (UICN) zdecydowali o umieszczeniu Karkonoskiego Parku Narodowego na liście parków narodowych o znaczeniu międzynarodowym.

Jesteśmy przy starej, nieczynnej górnej stacji wyciągu. Kiedyś można było wjechać aż tu.


Wyciąg na Szrenicę został wybudowany w 1962 r. Składał się z dwóch odcinków, tak jak obecny. Został zaprojektowany przez inż. Schneigerta. Długość jego wynosiła 2940 m przy 640 m różnicy wysokości. Obecnie pokonuje się około 600 m różnicy wysokości. Ten brakujący odcinek właśnie pokonaliśmy.


Zakręt w prawo, zakręt w lewo, murek i schronisko. Zapomniałem jeszcze o jednej rzeczy. Ten nowy wyciąg kiedyś się popsuł. W styczniu, dwadzieścia lat temu, w 1994 r. doszło do awarii systemu hamulców, czego wynikiem było niekontrolowane cofanie się liny. !6 osób ucierpiało. Było to na samym początku uruchomienia wyciągu. Obecny wyciąg na Szrenicę został oddany do użytku 21 grudnia 1993 r.

Co zrobiłem jak uruchomili go po awarii? Pojechałem na szczyt, a raczej pod szczyt Szrenicy.

Na szczyt weszliśmy od zaplecza, gdzie znajduje się drewno na opał. Dużo? Zimy tu są długie. Pani Basia szkło na sylwestrową imprezę kupowała w lipcu, gdyż już w sierpniu potrafi tu sypnąć śniegiem.

Po lewej stronie mijamy zimowe wejście do schroniska. Latem wchodzi się normalnie, czyli głównym wejściem. To co? Wchodzimy. Chyba jesteście bardzo zmęczeni. Hol, schody. Na górze w lewo. Na wprost recepcja. Bar po prawej, sala główna po lewej. Gdzie siadamy? Może tu, gdzie siedział Prezydent Polski Lech Wałęsa. Był tu. Wpadł do Pani Basi. Siedział tu pod grafikami Dawida Kucharskiego. Teraz domyślacie się co łączy mnie ze Szrenicą? Dawid to mój starszy syn. Grafiki pochodzą z okresu, gdy kończył szkołę podstawową. Pani Basia kazała mu rysować. Stwierdziła, że jest dużo miejsca. No i ujęła to tak, że Wałęsa siedział pod ścianą, a na ścianie będzie wisiał Kucharski. Cała Pani Basia.


Kawa stygnie. Polecam sernik, a latem naleśniki w polewie jagodowej.

Mam nadzieję, że Pani Ewa nie zmieniła tradycyjnych szrenickich przysmaków. No i Czar Gór. Kierowcy niech wypiją normalną kawę.


Jerzy Kucharski








Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.