Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English


Oglądaj, słuchaj, czytaj! Część 10, ostatnia.

Autor Monikaaa
Data utworzenia: 25 kwiecień 2014, 12:33


Oglądaj, słuchaj, czytaj! Część 10, ostatnia.

Dzisiaj ostatnia część cyklu „Oglądaj, słuchaj, czytaj!”. Tym razem prezentujemy debiut reżyserski Sofii Coppoli „Przekleństwa niewinności” z Kirsten Dunst i Josh’em Hartnett’em oraz debiut muzyczny grupy Kamp! Proponujemy przejmujący obraz młodości pełnej ciekawości, budzących się pragnień, fascynacji, kobiecości i męskości oraz polską muzykę elektroniczną na światowym poziomie.

Ponieważ to koniec cyklu: Dziękujemy Państwu za uwagę i zainteresowanie. Mamy nadzieję, że udało się niektórych z Państwa zainspirować i nakłonić do oglądania, słuchania i czytania. Teraz wiosna w pełni - ruszajmy na dwór, na rower, na działkę, na świeże powietrze. Korzystajmy z pięknej aury! Filmy i książki (choćby najlepsze) mogą cierpliwie poczekać na chłodne, deszczowe dni.


„Przekleństwa niewinności”.
Czyli huragan nieposkromionej młodości.


Gatunek: Dramat psychologiczny
Produkcja: USA
Reżyseria: Sofia Coppola
Scenariusz: Sofia Coppola
Obsada: James Woods, Kathleen Turner, Kirsten Dunst, A.J. Cook, Chelse Swain, Leslie Hayman, Hanna Hall, Josh Hartnett.


„Przekleństwa niewinności” („Virgin Suicides”) są debiutem reżyserskim Sofii Coppoli. Powstały na kanwie powieści Jeffrey’a Eugenides’a o tym samym tytule. Autorem zdjęć jest Edward Lachman. Muzykę stworzył francuski duet „Air” (Jean-Benoit Dunckel i Nicolas Godin). Film należy do gatunku dramatu psychologicznego.

Akcja „Przekleństw niewinności” toczy się w latach 70-tych ubiegłego wieku. Fabuła opiera się na historii pięciu nastoletnich sióstr mieszkających z rodzicami na przedmieściach Detroit. Państwo Lisbon są doskonałym przykładem konserwatywnego małżeństwa, które wychowuje dzieci na „purytańską modłę”. Rodzice dbają o moralność dziewcząt odsuwając je od świata zewnętrznego, od wszystkiego co mogłoby zagrozić ich młodzieńczej niewinności: chłopców, spotkań towarzyskich i zabaw. Ich życie ogranicza się do zajęć domowych i szkolnych, rozciągając się latem na odpoczynek w ogrodzie. Siostry Lisbon jawią się (szczególnie płci przeciwnej) jako tajemnicze, pociągające i wyjątkowe. Stają się obiektem zbiorowej fascynacji. Świat zewnętrzny, szukając z nimi kontaktu, prowokuje rozmaite interakcje, które nie zawsze podobają się surowym rodzicom.

Wydarzenia następujące w filmie śmiało można porównać do huraganu. Opis powstawania zjawiska pojawia się w jednej ze ścieżek zespołu „Air”. Mieszające się masy ciepłego i zimnego powietrza przypominają antagonizm rodziców i nastoletnich córek, świata zewnętrznego i świata wewnętrznego rodziny, obawy przed obcym i niemoralnym (perspektywa konserwatywnych rodziców) oraz otwartości wobec nowego i pociągającego (perspektywa nastoletnich dziewcząt). Powstający huragan pociąga za sobą wszystko…

Film Soffi Coppoli jest przejmującym obrazem młodości pełnej ciekawości, budzących się pragnień, fascynacji, kobiecości/męskości. W sielskiej scenerii amerykańskiego przedmieścia obok dziewczęcego piękna współistnieją: samotność, brak zrozumienia, niepokój, wreszcie śmierć.

Dramat łączy ze sobą radość z melancholią, realizm z nieokreśloną magią, kadry wypełnione słońcem z rozmytymi obrazami pełnymi szarości, delikatnie sączącą się muzykę z dźwiękami wywołującymi napięcia. Kreuje intrygujący dualizm zarówno w warstwie fabularnej jak technicznej. Przed widzem wyłania się obraz świata pełnego sprzeczności.

„Przekleństwa niewinności” niewątpliwie zasługują na uwagę! Warto obejrzeć film choćby po to, by sformułować własną opinię na temat sióstr Lisbon. Czy rzeczywiście były tak wyjątkowe? Może ich legenda to jedynie wynik społecznej niedostępności (wiadomo: wszystko co zakazane lepiej smakuje)?

Zachęcamy do seansu!


Poniżej zwiastun i kilka utworów z filmowej ścieżki dźwiękowej (kompozycja"Air" i oryginalne utwory z lat 70-tych)


Kamp!
Polska muzyka elektroniczna na światowym poziomie.


Artysta: Kamp!
Gatunek: elektro-pop, downtempo
Wytwórnia: Brennnessel
Kraj: Polska
Data wydania: 23 listopada 2012


Od wydania debiutanckiego albumu zespołu Kamp! upłynęło sporo czasu, ale chyba nie każdy miał okazję się z nim zapoznać? A warto, bo Kamp! to polska muzyka elektroniczna prezentująca światowy poziom.

Płyta trio wrocławsko-łódzkiego (Radosław Krzyżanowski, Michał Słodowy, Tomasz Szpaderski) powstała własnym sumptem pod labelem Brennnessel (wytwórni założonej przez chłopaków z zespołu). Nagrania zarejestrowano w prywatnym studio przy ul. Piotrowskiej w Łodzi, a potem zremiksowano w Poznaniu (Bartosz Szczęsny).

Muzyka Kamp! nawiązuje do brzmień lat 70-tych i 80-tych. Disco i elektronika to gatunki, na których opiera się cały album. Utwory płynnie przechodzą jeden w drugi tworząc spójną całość. Nie ma przypadkowości. Utwory spokojne, falujące, „majaczące” przechodzą w żywe, taneczne, energiczne brzmienia (i na odwrót).

Album rozpoczyna się spokojnym, zmysłowym „Oaxaca”. W tle słychać odgłosy ptaków, co nadaje organicznego charakteru syntetycznym brzmieniom. Dalej pojawia się żywe, taneczne „Cairo” - jeden z najlepszych utworów na krążku. Spokojne „Sulk” przechodzi w energiczne „Melt”, a ono w oniryczne, falujące „Lux Lisbon”. W połowie ścieżki pojawia się utwór „Distance of the modern heart”, który ma w sobie najwięcej z typowego disco - pretenduje do bycia albumowym hitem. Następnie wkraczają spokojne: „International landscapes” i „Heat”. Wyciszają słuchacza, który następnie zostaje pobudzony przy „New Frontier”. Album zamyka utwór „Sirocco” stanowiący klamrę, która umiejętnie spina całość.

Zespół, choćby przez nadane utworom tytuły, wskazuje na swoje konkretne, osobiste inspiracje. „Oaxaca”, „International Landscapes” i „Sirocco” najprawdopodobniej nawiązują do odbytych podróży, a „Lux Lisbon” do zachwytu nad filmem Soffi Coppoli oraz nagranej do niego ścieżki dźwiękowej (patrz wyżej).

Debiut Kamp! należy zaliczyć do bardzo udanych. Słuchanie ich albumu to prawdziwa przyjemność. Energiczne kawałki zmuszają do tańca, a spokoje stanowią doskonałe tło dla chwilrelaksu i refleksji.

Ciężko się odkleić od tego albumu. Pojedyncze odsłuchanie to za mało. Chce się więcej i więcej i więcej…

Polecamy!