Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter YT IG
Logowanie Rejestracja
PWSZ Legnica

Pierwsi chrześcijanie jako meliniarze? Słów kilka o spektaklu „Szaweł”.

Autor Monika Łagoda
Data utworzenia: 07 maj 2014, 09:31 Wszystkich komentarzy: 3


Pierwsi chrześcijanie jako meliniarze? Słów kilka o spektaklu „Szaweł”.

25 i 26 kwietnia br. mogliśmy obejrzeć spektakl „Szaweł” w Teatrze Modrzejewskiej w Legnicy na Scenie na Nowym Świecie. Co prawda premierowy pokaz miał miejsce 31 marca 2004 roku, czyli dawno temu, ale nie dziwi, że spektakl wraca na afisze. Niewątpliwie wart jest uwagi. Nie chodzi tylko o uwspółcześnioną historię pierwszych chrześcijan, niezwykłą metamorfozę Szawła z Tarsu, lecz oryginalną scenerię i konwencję przedstawienia. Rzecz zaczyna się na… podwórku (dziedzińcu starego magazynu przy ul. Jordana 2) przy rozpalonym ognisku.

Publiczność zgromadzona na świeżym powietrzu, skupiona wokół tańczących płomieni, przenosi się w czasy starożytne. Przy akompaniamencie muzyków i trzaskającego ognia rozpoczyna się akcja. Widzimy pierwszych chrześcijan prześladowanych przez Rzymian, w tym przez Szawła (Przemek Bluszcz). Następnie przechodzimy do wnętrza magazynu, po drodze dowiadując się o ucieczce bohatera - sprzedawcy gazet krzyczą - „Morderca chrześcijan, Szaweł zbiegł z miasta!”. Docieramy do celu, zasiadamy na ławkach, stajemy się częścią kameralnej sceny wyłożonej wszechobecną makulaturą. Ze starożytności przenosimy się w czasy współczesne – oto znajdujemy się na melinie zamieszkałej przez bezrobotnych, którzy utrzymują się ze zbierania złomu i makulatury. Wśród nich odnajdujemy postaci: Rebeki, kobiety z Damaszku (Anita Poddębniak), Druzylli, jej córki (Katarzyna Dworak-Wolak), Tymoteusza, jej syna (Tomasz Radawiec), Barnaby (Paweł Wolak), Piotra apostoła (Bogdan Grzeszczak) i Szawła (Przemek Bluszcz). Prześladowcami są policjanci Rufus (Janusz Chabior) i Murena (Paweł Palcat).

Jacek Głomb z pełną premedytacją przenosi akcję w świat społecznego marginesu, wzbudzając tym samym kontrowersję. „Jak to? Pijący bezrobotni, żyjący na melinie, wyjęci spod prawa jako pierwsi chrześcijanie?” – mogą zapytać niektórzy z oburzeniem. Gdy się jednak bliżej przyjrzymy widać sporo analogii: zarówno pierwsi chrześcijanie w czasach Imperium Rzymskiego, jak bezdomni we współczesnych krajach demokratycznych są wykluczeni ze społeczeństwa, stają się niewygodni łamiąc ogólnie przyjęte normy, buntując się przeciwko systemowi. Są prześladowani przez wysłanników władz, które za wszelką cenę pragną utrzymać ład i porządek w państwie. Przejście w środowisko meliniarskie wytrąca nas ze strefy komfortu, sprawia, że mocniej odbieramy prezentowaną akcję sceniczną. Dodatkowo niektóre zabiegi niwelują dystans między aktorami i widownią. Nie siedzimy w wygodnym fotelu, nie obserwujemy z bezpiecznej odległości wydarzeń, lecz stajemy się ich współuczestnikami, zostajemy wciągnięci w akcję, zmuszeni do czynnego udziału – policjanci zadają pytania, biorą widownię za Żydów, za część prezentowanej społeczności. Trudno w takiej sytuacji pozostać obojętnym.

Spektakl dobrze oddaje metamorfozę Szawła z Tarsu, miłość między nim, a Druzyllą, ostateczne poświęcenie bohatera, nie tylko wyrzeczenie się miłości kobiety, lecz także własnego życia – w imię Chrystusa. Zaprezentowany zostaje konflikt pierwszych chrześcijan, rozłam między Piotrem i Barabaszem, a Szawłem i Tymoteuszem. Czego by tutaj nie pisać, całość sprowadza się do jednego: wiary w Boga mimo przeciwności i miłości. W spektaklu kilkukrotnie powracają fragmenty „Hymnu o miłości”: „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym (…)”. Miłość okazuje się najważniejsza, bez niej życie ludzkie traci sens.

Gra aktorska jest dość nierówna. O ile postaci Druzylli, Barabasza i policjantów wypadają świetnie, o tyle główny bohater Szaweł nie przekonuje. Postaci poboczne tj. Rebeka, Tymoteusz, Hermas (Tadeusz Ratuszniak) czy Persyda (Justyna Pawlicka) stanowią tło niewiele wnoszące do przedstawienia. Wyjątkiem jest apostoł Piotr wymownie zagrany przez Bogdana Grzeszczaka.

Najmocniej działa moment przeniesienia akcji w czasy współczesne – znalezienie się na melinie, zatarcie granicy między sceną, a widownią – współuczestnictwo, oraz dopełnienie plastyczne - scenografia Małgorzaty Bulandy i muzyczne (muzycy przechadzający się z instrumentami po scenie!). Wypowiadane przez aktorów fragmenty „Hymnu o miłości” wzruszają, trafiają gdzieś głęboko i skłaniają do zastanowienia się nad samym sobą. Czy oby na pewno mamy wystarczająco dużo miłości dla siebie, dla drugiego człowieka, dla otaczającego nas świata?

Jacek Głomb wytrąca widzów ze strefy komfortu zmuszając nie tylko do myślenia, lecz także odczuwania na głębszych poziomach. Niekonwencjonalną formą może niektórych zaskoczyć. Reakcje widzów (miny) podczas spektaklu były różne… Jedno jest pewne: ten, kto otworzył się na prezentowane treści, nie mógł pozostać obojętny.

Byłam, widziałam, słyszałam, współuczestniczyłam, po zakończonym spektaklu pozwoliłam sobie na chwilę refleksji i odczytanie całego „Hymnu o miłości”. Chyba częściej powinniśmy go sobie przypominać.




Komentarze

Legnica.pl a nie Chojnów.pl Jak to jest.
zgłoś komentarz
A macie w Chojnowie teatr bo coś nie zauważyłam. O ile mi wiadomo to najbliższy jest w Legnicy i korzystają z niego mieszkańcy Chojnowa. Tylko co wy możecie o tym wiedzieć. Aby pojechać do teatru trzeba mieć w sobie trochę kultury a nie siedzieć przed monitorem i narzekać. Pewnie chcielibyście więcej plotek z Chojnowa!
zgłoś komentarz
W Chojnowie niema wielu rzeczy, a niema relacji z sejmu, czy senatu i godzin otwarcia Pizza Hut we Wrocławiu.Tu pisze w tytule portal informacyjny miast CHOJNOWA nie Legnicy.W takim razie dlaczego niema relacji z meczów Zagłębia najbliższa ekstraklasa jest w Lubinie.Twoje argumenty jano są bardzo słabe musisz się bardziej postarać.
zgłoś komentarz

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Sklep Bigform