Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English

7 pytań do… Konserwatora Dzieł Sztuki.

Autor admin
Data utworzenia: 31 maj 2014, 16:17 Wszystkich komentarzy: 0


7 pytań do… Konserwatora Dzieł Sztuki.


Magda - Konserwator Dzieł Sztuki (Malarstwa i Rzeźby Polichromowanej)
Forma zatrudnienia: własna firma
Miasto, w którym pracuje: od 200 000 do 399 999 mieszkańców


Portal: Jak to się stało, że zostałaś konserwatorem dzieł sztuki? Czy to było Twoim marzeniem, wiedziałaś od początku, że chcesz się tym zajmować czy przyszło dopiero z biegiem lat i stopniowym poznawaniem własnych preferencji?

Magda: Pochodzę z artystycznej rodziny (mama-grafik, tata - projektant wnętrz, wujek-malarz), więc od dziecka otoczona zewsząd przez sztukę wiedziałam, że mój przyszły zawód też będzie z nią związany. Początkowo myślałam o malarstwie. Rodzice z własnego doświadczenia doradzali, że studia powinny mnie przygotować do konkretnego zawodu. Tylko niewielki procent ludzi interesuje się sztuką, a mało kto może sobie pozwolić na kupno obrazu. Wiedziałam, że ciężko byłoby mi się utrzymać z samego malarstwa, więc pojawił się pomysł studiowania konserwacji malarstwa. Nie żałuję tej decyzji, ponieważ dzięki temu mogłam rozwijać się nie tylko artystycznie, ale także naukowo. Konserwacja ma charakter interdyscyplinarny, wykorzystuje i łączy doświadczenia wielu dziedzin, nie tylko związanych ze sztuką, także chemii, fizyki, biologii.




P: Na czym polega Twoja praca? Jakie są Twoje obowiązki? Proszę opisz swój dzień w pracy (jak wygląda, jak przebiega).

M: Mój tryb pracy można podzielić na dwa okresy:

- w sezonie, kiedy pracuję na wyjeździe w zespole, zazwyczaj przy konserwacji malowideł ściennych,

- poza sezonem, kiedy pracuję u siebie w pracowni i wykonuję mniejsze zlecenia (konserwacje obrazów, rzeźb, ram, malowanie itp.)

W pierwszym przypadku tryb pracy jest narzucony. Pracujemy około 10 godzin dziennie z przerwami o ściśle ustalonych porach. U siebie w pracowni już mam większą dowolność – pracuję, kiedy chcę. Oprócz samych działań konserwatorskich, w tym czasie piszę także dokumentację, spotykam się z klientami itp. Brak sztywnych godzin pracy ma swoje wady i zalety. Wciąż uczę się samodyscypliny i systematyczności.




P: Co jest najprzyjemniejsze? Co daje Ci najwięcej radości i satysfakcji?

M: Każdy obiekt, który konserwuje jest dla mnie nowym wyzwaniem. Najbardziej ekscytujący jest sam początek, kiedy zaczynam go badać, analizować budowę techniczną, historię, przyczyny zniszczeń, a także samą metodykę postępowania. Radość przynosi mi odkrywanie tych wszystkich rzeczy, a potem sama konserwacja, która jest niezbędna do przywrócenia wartości estetycznych i artystycznych dzieła. To wspaniałe uczucie, kiedy udaje się coś uratować, „przedłużyć życie” dzieła i zachować je dla przyszłych odbiorców.


P: Co jest najtrudniejsze? Co sprawia Ci problem? Za czym w swojej pracy nie przepadasz? Czego wolałabyś uniknąć?

M: Najtrudniejszy jest brak stabilizacji finansowej. Nie otrzymuje regularnych pensji co miesiąc przez co ciężko mi czasami zaplanować większe wydatki. Wszystko zależy od ilości zleceń, które bardzo często nierówno się rozkładają. Czasami siedzę po nocach żeby nadążyć ze wszystkim, a innym razem nie mam w ogóle pracy. Dopiero stawiam pierwsze kroki jako konserwator i przedsiębiorca. Mam świadomość, że przy systematyczności i dobrej organizacji jestem w stanie sobie z tym poradzić, ale na pewno nie jest to łatwe.




P: Jakie cechy osobowości okazują się przydatne w Twojej profesji? Czy trzeba mieć jakieś konkretne predyspozycje żeby ją wykonywać?

M: Z predyspozycji to na pewno plastyczne. Wybierając się na konserwację trzeba najpierw zdać egzamin z rysunku i malarstwa. Na studiach jest sporo zajęć, które pomagają rozwinąć warsztat artystyczny (w tym m.in. zajęcia z kopii). Jest to ważne w późniejszej pracy, bo często trzeba rekonstruować spore powierzchnie malowideł. Często mówi się też o cierpliwości. Szczerze mówiąc, nie wiem czy ta cecha jest tu konkretnie wskazana. Owszem, praca bywa żmudna i wymagająca skupienia, ale wydaje mi się, że cierpliwość jest potrzebna w każdym zawodzie, nie tylko w konserwacji.


P: Jak wygląda sytuacja na rynku pracy w Twojej branży? Masz własną firmę - czy masz dużą konkurencję? Nie miałaś problemów z pozyskaniem klientów, z utrzymaniem się na rynku? *Na odpowiedzi w dużej mierze zaważy miejsce – wielkość miasta oraz rejon kraju.

M: Konkurencja jest zawsze. Na szczęście w tym zawodzie istotną rolę odgrywa praca zespołowa. W sezonie letnio-jesiennym trwają poszukiwania do prac konserwatorskich w kościołach lub innych obiektach, gdzie potrzebna jest zazwyczaj większa grupa ludzi i zawsze się coś znajdzie. Jeżeli chodzi o zdobywanie własnych zleceń (obrazów i rzeźb do konserwacji), mi akurat ułatwił fakt, że obok mojej pracowni znajduje się zaprzyjaźniony antykwariat i oprawa obrazów.




P: Jak wyglądają warunki finansowe?

M: Jestem jednocześnie studentką studiów doktoranckich, więc ciężko mi się wypowiedzieć ile średnio zarabia konserwator, ponieważ sporo mojego czasu poświęcam na uczelnię. Jeżeli pracuje się jako podwykonawca w zespole jest to około 25 zł za godzinę, ale są to zazwyczaj sezonowe prace związane z wyjazdem (nocleg i wyżywienie też są zapewnione). Wtedy można średnio zarobić 5000 zł. Zimą, kiedy pozostaje tylko praca w pracowni, sytuacja jest trudniejsza i zależy od ilości zleceń. Znam osoby, które zimą w ogóle nie pracują i wykorzystują ten czas na odpoczynek. Piszę z perspektywy osób zaraz po studiach, z czasem oczywiście pojawiają się okazję do własnych większych realizacji przy których można dobrze zarobić, ale do których potrzebne jest już doświadczenie.


P: Bardzo Ci dziękujemy za udzielenie informacji.





Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.