Chojnow.pl
Nasza strona korzysta z plików Cookie. Czytaj więcej.
facebook twitter nk
Logowanie Rejestracja
  • Polish
  • English

"Szlachetna Paczka łączy pokolenia" - rozmowa z Anetą Czapską - liderką projektu w Chojnowie

Autor admin
Data utworzenia: 30 grudzień 2015, 09:27 Wszystkich komentarzy: 0


"Szlachetna Paczka łączy pokolenia" - rozmowa z Anetą Czapską - liderką projektu w Chojnowie

Za nami kolejny finał Szlachetnej Paczki. Wolontariusze, pomocnicy oraz darczyńcy po raz kolejny ochoczo przystąpili do tego projektu, mającego na celu pomoc potrzebującym rodzinom. Dwa dni finału stanowiły swego rodzaju podsumowanie wielu miesięcy pracy. O przebieg akcji w mijającym roku zapytaliśmy Anetę Czapską - liderkę Szlachetnej Paczki w Chojnowie.

Czy łatwo jest pogodzić codzienne obowiązki z prowadzeniem tego projektu w naszym mieście?

Na pewno nie jest to łatwe i stanowi spore wyzwanie, ale da się to zrobić. Wymaga to dobrej organizacji i zarządzania swoim czasem. Ale często tak bywa, że im więcej obowiązków mamy, tym lepiej nam się zorganizować i pogodzić wszystkie obowiązki. Tak akurat jest w moim przypadku. Poza tym czułam w Chojnowie naprawdę duże wsparcie praktycznie z każdej strony – od władz naszego miasta, poprzez różne instytucje, które chętnie się włączały, aż po osoby prywatne chcące pomóc i jakoś się zaangażować. Dużo pozytywnej energii dawali mi też wolontariusze i dzięki temu udawało mi się pokonać wszystkie trudne, „kryzysowe” momenty.

Ilu osobom udało się w tym roku pomóc? Co najczęściej znajdowało się w paczkach?

W tym roku pomoc otrzymało 30 rodzin z Chojnowa i okolic. Te 30 rodzin to łącznie 117 osób. Wszystkich paczek z pomocą było 410! Myślę, że te liczby naprawdę robią wrażenie! Najczęściej w paczkach znajdowała się żywność, środki chemiczne, ale też ubrania, buty, przybory szkolne. Nie zabrakło także rzeczy o większych gabarytach, takich jak kuchenka gazowa, pralka, lodówka, łóżka, sprzęt do rehabilitacji, stół i krzesła oraz inne meble. Jedna z rodzin otrzymała materiały do ukończenia remontu domu. Darczyńcy pamiętali też o drobnych upominkach dla rodzin, a szczególnie dla dzieci. Dlatego w paczkach znajdowały się również słodycze, zabawki, książki, drobne kosmetyki i inne bardziej osobiste drobiazgi kupione z myślą o poszczególnych członkach rodziny, dla której darczyńca przygotowywał pomoc. I to jest właśnie najpiękniejsze – że darczyńcy tak angażują się w przygotowanie pomocy, że starają się naprawdę sprawić radość obdarowywanej rodzinie. Robiąc zakupy, dzwonią do wolontariuszy i dopytują o szczegóły, które pomogą im dokonać właściwego wyboru, np. pytają o kolor ubrań, butów, o jakie konkretnie zabawki chodzi, jaka ma być torebka czy kolor farby potrzebnej do pomalowania pokoju.

W jaki sposób wybierane są rodziny, którym przekazywana jest pomoc? Czy korzystacie w tej kwestii ze wsparcia innych instytucji, takich jak Ośrodki Pomocy Społecznej?

Tak, korzystamy z pomocy takich instytucji. O przekazanie nam historii rodzin, które mogłyby zostać włączone do projektu, jeszcze podczas wakacji prosiłam wiele instytucji, takich właśnie jak MOPS, GOPS, Środowiskowy Dom Samopomocy „Lilia”, chojnowskie szkoły i parafie, Przychodnia Rejonowa w Chojnowie, ale kilka historii napłynęło też od osób prywatnych. Najważniejsze jest właściwe zrozumienie idei Szlachetnej Paczki i tego, jakich rodzin poszukujemy – do projektu mają szansę zostać włączone rodziny, które zmagają się z niezawinioną biedą, ale samodzielnie na miarę swoich możliwości podejmują walkę o lepsze jutro i zmianę swojego losu, rodziny prezentujące postawę bohaterską. Decyzję o włączeniu rodziny do projektu podejmują wolontariusze, których zadaniem jest odwiedzenie zgłoszonych rodzin i poznanie ich sytuacji, problemów, z którymi się zmagają i jak sobie z nimi radzą. Decyzje te nie zawsze są łatwe, ale wolontariusze stawali na wysokości zadania i nieraz po nieprzespanych nocach i wielu konsultacjach ze mną i innymi wolontariuszami, podejmowali mądre decyzje.

Jakie korzyści przynosi wolontariuszom udział w Szlachetnej Paczce?

Tych korzyści jest naprawdę dużo – choć wiele trzeba dać od siebie, to wiele też można otrzymać, będąc wolontariuszem. Z pewnością udział w projekcie daje nam niemałą satysfakcję, radość i inne bardzo pozytywne emocje, których nie da się porównać z niczym innym. Radość rodziny, która otrzymuje pomoc, udziela się też nam i to naprawdę piękne, że możemy w tym uczestniczyć. Poza tym zyskujemy możliwość rozwoju swoich umiejętności – wolontariusze biorący udział w Szlachetnej Paczce w zeszłym roku, przyznawali, że dzięki projektowi zyskali większą otwartość na innych ludzi, lepszą organizację i zarządzanie swoim czasem oraz umiejętność planowania i stawiania sobie celów. Udział w Szlachetnej Paczce daje też większą samoświadomość i pozwala określić nie tylko nasze mocne strony, ale też te obszary, nad którymi jeszcze warto byłoby popracować, aby w pełni wydobyć drzemiący w nas potencjał. Nie zapominajmy też o nowych znajomościach i przyjaźniach nawiązanych podczas trwania projektu.


Ile osób w tym roku wsparło Szlachetną Paczkę? Czy wśród uczestników projektu dominuje jakaś grupa wiekowa?

Trudno tu podać konkretną liczbę, bo chociażby za 30 darczyńcami, którzy się zgłosili, stało wiele innych osób zaangażowanych w tę pomoc. Najczęściej darczyńcy to grupa kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu osób– znajomych lub współpracowników, którzy wspólnie przygotowują pomoc dla wybranej rodziny. Niejednokrotnie są to osoby, które już od kilku lat angażują się jako darczyńcy, jest to dla nich tradycją, czekają na moment otwarcia Bazy Rodzin Szlachetnej Paczki i wybierają rodzinę, której historia ich poruszyła i dla której są w stanie przygotować pomoc. Darczyńcy też mają swoje historie – mnie w tym roku poruszyła historia młodego mężczyzny z Wrocławia, który przygotował paczkę wspólnie z kolegami i koleżankami z firmy. Podczas wizyty w magazynie opowiedział nam, że sam pochodzi z rodziny, której głową była samotna mama radząca sobie samodzielnie z wychowaniem jego i jego rodzeństwa, walcząca z przeciwnościami losu i starająca się zapewnić byt swoim dzieciom, a nie zawsze było łatwo i dostatnio. Ale wspierali się jako rodzina, pomagali nawzajem i dziś dobrze radzą sobie w życiu. Dlatego spośród wielu historii rodzin, które prześledził w paczkowej Bazie, wybrał historię samotnej matki z pięciorgiem dzieci z Chojnowa i postanowił zorganizować dla nich pomoc. Cudowne jest też to, że większość darczyńców żegna się z nami, mówiąc „Do zobaczenia za rok”.

Osób wspierających i zaangażowanych w projekt było znacznie więcej. W Chojnowie jest już spora grupa sympatyków i przyjaciół Szlachetnej Paczki, którzy są otwarci i życzliwi, do których można się zwrócić i na których można naprawdę liczyć.

A co do wieku – to też nie ma tu jakiejś zasady. Angażują się wszyscy – od najmłodszych po tych starszych i dojrzalszych. Można powiedzieć, że Szlachetna Paczka łączy pokolenia.

Jak oceniłaby Pani zaangażowanie wolontariuszy? Czy naprawdę zasługują na miano Super W?

Jestem pod ogromnym wrażeniem zaangażowania wolontariuszy w projekt i wszystkie jego działania. Wiem, ile pracy i wysiłku ich to kosztowało. Musieli pogodzić swoje codzienne obowiązki z byciem wolontariuszem. Często walczyli z czasem, zmęczeniem i nawałem zadań, a mimo to podchodzili do wszystkiego z wielkim zaangażowaniem i oddaniem. Byli dla mnie wsparciem i zawsze mogłam na nich liczyć, byli też wsparciem dla siebie nawzajem, bo nie zawsze było łatwo, bywały też chwile zwątpienia. Ale o to chodzi właśnie w Drużynie, aby działać razem i móc na siebie liczyć. Tylko wtedy można odnieść sukces. Jedna osoba nie byłaby w stanie tego dokonać.

Myślę że spora część osób z naszego miasta, którym imponuje praca wolontariuszy, również chciałaby się włączyć w ten projekt. Czy do grona pomagających przyjmowane są nowe osoby? W jaki sposób można do niego dołączyć?

Oczywiście, że można się przyłączyć i zostać wolontariuszem Szlachetnej Paczki. W tym roku głównie sierpień i wrzesień były miesiącami poszukiwania wolontariuszy, ale część z nich zgłaszała się jeszcze w październiku i listopadzie. Nigdy nie jest za późno, aby przyłączyć się do projektu. Wystarczyć wejść na stronę www.superw.pl, wypełnić znajdujący się tam formularz zgłoszeniowy, w którym trzeba odpowiedzieć na kilka pytań o sobie i czekać na kontakt ze strony Lidera Rejonu.

Jakby Pani podsumowała tegoroczny projekt?

Cieszę się, że udało się już po raz drugi zorganizować w naszym mieście mądrą pomoc i zaangażować w projekt Szlachetnej Paczki i połączyć ze sobą tyle osób. Nie udałoby się to bez pracy wolontariuszy i wsparcia wielu osób i instytucji, którym chciałabym spróbować podziękować właśnie za wsparcie i pomoc. Podziękowania należą się Burmistrzowi Miasta Chojnowa Janowi Serkiesowi, pracownikom Urzędu Miasta, Powiatowemu Zespołowi Szkół, Gimnazjum nr 1 oraz Gimnazjum nr 2, Szkole Podstawowej nr 4, Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Chojnowie, Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Chojnowie, Przychodni Rejonowej w Chojnowie, księżom z parafii p.w. św. Apostołów Piotra i Pawła oraz z parafii p.w. Najświętszej Marii Panny, Środowiskowemu Domowi Samopomocy „Lilia” , Warsztatom Terapii Zajęciowej, pani Małgorzacie Darmoros i sklepowi „Smyk”, Firmie Brukarskiej Granit-Bruk Mirosława Furmanka, Firmie Bis-Kontakt Janusza Zatwarnickiego, Spółdzielni Handlowo – Produkcyjnej Piekarni z ul. Dąbrowskiego, członkom Klubu Motocyklowego Predators Chojnów oraz Radiu Plus z Legnicy. Wspierało nas też wiele osób prywatnych, których nie sposób tutaj wymienić, a których pomoc również była nieoceniona. Chciałabym także jeszcze raz osobno podziękować wszystkim darczyńcom, cieszę się, że tak wielu ludzi o wielkim sercu, chcących się podzielić z innymi, znalazło się w Chojnowie i mam nadzieję, że ta liczba będzie stale rosła z każdym rokiem, a Szlachetna Paczka wpisze się w tradycje naszego miasta i jego mieszkańców.


Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj Komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.