Pił alkohol i jechał autostradą

Bolesławieccy policjanci zatrzymali poruszającego się autostradą A4 kierowcę pojazdu ciężarowego, który miał w kabinie otwartą butelkę wódki, z której popijał alkohol. Badanie wykazało ponad 2,5 promila.
- Sytuacja ta miała miejsce o poranku, kiedy ruch na tym odcinku autostrady A4 był duży. Bolesławieccy policjanci otrzymali informację, że tą jedną z głównych arterii komunikacyjnych Dolnego Śląska, w kierunku granicy, przemieszcza się pojazd ciężarowy z białą naczepą, którego kierujący ma wyraźne trudności z utrzymaniem prostego toru jazdy - relacjonuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak, Rzecznik Prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu - Kierowcę, który nie pozostał obojętny, widząc śmiertelne zagrożenie, i przekazał informację służbom, zaniepokoiło jadące slalomem auto ciężarowe. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu natychmiast skierował na autostradę policyjny patrol, który namierzył ciężarówkę na wysokości pięćdziesiątego kilometra autostrady A4 w kierunku zachodniej granicy naszego kraju. Interweniowali mundurowi z Posterunku Policji w Gromadce, którzy przy użyciu sygnałów świetnych i dźwiękowych, w miejscu rozjazdu dróg A4 i A18, dokonali zatrzymania kierowcy TIR-a. Już po otwarciu drzwi jego kabiny wyczuli woń alkoholu, a chwilę później w uchwycie na napoje zauważyli otwartą i częściowo już opróżnioną butelkę alkoholu.
Zatrzymany 63-latno obywatel Łotwy miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Obcokrajowiec został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu w trybie przyspieszonym doprowadzony do Sądu Rejonowego w Bolesławcu, gdzie usłyszał wyrok za popełnione przestępstwo.
Oprócz utraty prawa jazdy musi się liczyć z decyzją sądu dotyczącą 5-letniego zakazu prowadzenia pojazdów, grzywną i świadczeniem pieniężnym w wysokości 5 tysięcy złotych.







