Jaroszówka: Gdyby nie pomoc ludzi, mogłyby nie przeżyć mrozów...

Niemal codziennie napotykamy w mediach na informacje o zwyrodnialcach, znęcających się nad zwierzętami - nie wszyscy jednak są tacy źli. Dzisiaj przedstawiamy drugą stronę medalu. W zeszły tydzień w okolicy Jaroszówki miała miejsce niecodzienna akcja ratunkowa
W zaciszu lasu nieopodal Jaroszówki swoją kryjówkę urządziła sobie suka z trzema szczeniakami. W poniedziałek udało złapać się matkę szczeniąt - Sunię - tak została nazwana przez uczestników akcji. Dużo większym problemem okazało się złapanie maluchów - kryjówka znajdowała się pod 150 m³ drewna - szczeniaki traktowały to miejsce jak swoją twierdzę i bardzo sprytnie omijały wszelkie pułapki.
- Zabawa w kotka i myszkę trwała 2 dni. Ostatecznie zapadła decyzja o ściągnięciu ciężkiego sprzętu, by odsłonić kryjówkę i załapać szczeniaki - poinformował nas Pan Jerzy Kucharski - Należy nadmienić że akcja musiała być przeprowadzona sprawnie, gdyż istniało zagrożenie że psiaki mogłyby nie przeżyć fali chłodu, które nadciągnęły od Trzech Króli - dodał.
"Twierdzę" szczeniaków udało zdobyć się po 3 dniach "szturmu". Uratowane psy trafiły już do nowych właścicieli.
Zdjęcia: Jerzy Kucharski














